Szkoła specjalna

Pierwszy dzień w mojej szkole zaliczam do tragicznych. Chciałbym aby ten dzień się nigdy nie wydarzył. Już na pierwszej lekcji chłopacy z klasy spuścili mi lanie. Nic nie zrobiłem takiego co wymagałoby użycia pieści przez inne osoby. Po prostu chcieli abym przekonał się na własnej skórze, że to nie ja tutaj będę rządził, a oni.

Miałem dość tego wszystkiego. Ciągle byłem pod wpływem stresu. Miałem cały czas wrażenie, że za rogiem czają się na mnie „koledzy” z klasy. Gdy nasza wychowawczyni zapytała się mnie o moje podbite oko, to musiałem skłamać. Powiedziałem, że na lekcji wychowania fizycznego dostałem przez przypadek piłką lekarską. Jakbym tego nie zrobił, to na 100% dostałbym łomot po raz kolejny.

Moje problemy z alkoholem narastały. Teraz miałem kolejny powód do picia, a mianowicie; próbowałem zapomnieć o wszystkich smutnych rzeczach, które przydarzyły mi się w życiu. Wiedziałem, że zapomnienie będzie chwilowe, ale nawet taki stan rzeczy mnie zadowalał.

Szkoła specjalna to miejsce dla osób nienormalnych.


Podobne wpisy:
Ten wpis został opublikowany w kategorii O mnie i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Szkoła specjalna

  1. Monia pisze:

    Mój brat tam trafił. Ale wszystko poszło dobrze, mało tego nawet się zmienił po takiej szkole, wiec to zależy jeszcze na jaką szkołę się trafi.

  2. Rafał pisze:

    Nie miałeś tam za ciekawie. Szkoła specjalna to nie miłe miejsce. Nie wyobrażam sobie nauki jakbym ja tam wylądował.

  3. admin pisze:

    Jak widać przeżyłem i szkołę dla ludzi nienormalnych. Jestem tutaj z wami i mam się nawet dobrze.

  4. Ola pisze:

    Cieszę się, że wygrałeś walkę z alkoholem. Mam nadzieję, że już nigdy nie sięgniesz po %%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%