Rodzice na spotkaniu z wychowawcą

Nawiązując do poprzedniego artykuły, po dwóch tygodniach moja nauka ograniczała się tylko do otworzenia książki i jej zamknięciu. Przyczyniło się to w dużej mierze od problemów, które miałem z alkoholem. Moje oceny były tak straszne, że mój wychowawca postanowił wezwać na rozmowę moich rodziców.

Wiedziałem, że ten dzień nastanie, prędzej czy później. Próbowałem nawet się jakoś przygotować na przewidzianą rozmowę z rodzicami. Godzinami myślałem co takiego powiedzieć rodzicom, abym miał jak najmniejsza karę. Jak wiadomo z moim myśleniem nie było dobrze, więc ostatecznie nie wymyśliłem nic.

Rodzice zjawili się w szkole. Ja w tym czasie piłem piwo z koleżanką w domu.

Gdy rodzice wrócili ze szkoły, to od razu na twarzy poznałem gniew, który prędzej czy później zostanie skierowany na mnie. Ojciec z moją matką dopiero wieczorem wzięli mnie na rozmowę. Jak zmierzałem do rodziców, to miałem straszny mętlik w głowie.

Wiem, że robiłem źle, tylko dlaczego dopiero od niedawna z tym walczę?


Podobne wpisy:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Alkohol i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Rodzice na spotkaniu z wychowawcą

  1. Romek pisze:

    Ja się nigdy dobrze nie uczyłem. Też byłem uzależniony jak ty, ale udało mi się ukończyć gimnazjum bez powtarzania klas.

  2. admin pisze:

    To gratulacje, ja nie zdałem w 3 gimnazjum. Poszedłem wtedy do szkoły specjalnej, ale to niedługo napisze o tym artykuł.