Tak jak wspomniałem we wcześniejszym artykule alkohol nie przyczynia się do tego, że w naszym życiu się polepsza. Alkohol sprawił, że moja nauka radykalnie się pogorszyła. Miałem problemy z koncentracją. Myślami byłem poza rzeczywistością. Powiedziałbym nawet, że byłem zagubiony w świecie, w którym przebywałem.
Wcześniej, zanim pojawiły się moje problemy z alkoholem byłem grzecznym uczniem, który miał dobre oceny ze wszystkich przedmiotów. Nauczyciele chwali mnie o to jak sobie dobrze radzę. Uczenie czyli czytanie książek, zapamiętywanie rożnych rzeczy było dla mnie przyjemne oraz robiłem to bardzo szybko.
Oceny pogarszałby mi się z dnia na dzień. Był to etap, w którym jeszcze nie informowano moich rodziców o moich problemach związanych ze szkołą. Ale i przyszedł czas na to, że moi rodzicie zjawili się w szkole. Najgorsze, że ja próbowałem przestać pić, ale presja kolegów, koleżanek sprawiła, że się uzależniłem od alkoholu. Wtedy twierdziłem, że mogę przestać pić w każdej chwili. Tylko czyżby….
Tak to jest jak się zaczyna pić z kolegami. Pewnie namawiali ciebie mówiąc magiczne słowa: Z nami się nie napijesz, to idź sobie. itp.
Skąd wiedziałeś? Może nie użyli dokładnie takich słów, ale sens wypowiedzi jednego z moich znajomych jest zachowany.